Fascynująca. Innowacyjna. Odważna. Na słowa takiego uznania zasługuje branża, którą od lat darzę szczególnym uczuciem – branża IT. Co mnie w niej pociąga? I dlaczego, by biznes zyskał na sile, warto mieć do niej słabość? 

IT szuka człowieka

Choć branża IT to przede wszystkim robotyzacja, automatyzacja, świat cyfrowy i sztuczna inteligencja, wszystko ma swój początek w człowieku. Nowe technologie mają przecież służyć człowiekowi, nie odwrotnie. Zanim na dobre zakotwiczyłam się w świecie IT i stałam się szefową software house’u, bardzo długo związana byłam z branżą HR. To pozwoliło mi zaobserwować ewolucję relacji pracownik – pracodawca i proces zmian na rynku pracy w obliczu digitalowej rewolucji – szczególnie jeśli chodzi o kompetencje. Nie bez powodu branżę IT nazywa się rynkiem pracownika, a to oznacza nie lada przewagę, dla wszystkich, którzy myślą o rozwoju kariery w tym kierunku. Kwalifikacje techniczne i cyber – techniczne już są na wagę złota, natomiast ważne jest, by w obrębie zespołu przeplatały się z kompetencjami miękkimi. Między innymi za to właśnie kocham branżę IT. Rozwija się szalenie dynamicznie, dając pole do popisu ludziom o rozmaitych talentach. Nie zamyka się wyłącznie na umiejętności informatyczno – programistyczne, bo te powinny być wspierane przez wiele innych. Potrzebni są specjaliści, którzy będą badać potrzeby użytkowników, kolejni, którzy zaprojektują produkt zgodnie z wytycznymi, jeszcze inni, którzy zadbają o jego utrzymanie, następnie ludzie od designu, słowa i promocji. Potrzebne są języki. To wszystko daje nam wspaniałą, otwartą przestrzeń do pracy i uczenia się od siebie nawzajem. Branża IT łączy to, co czarne z tym, co białe. Siłę żeńską z siłą męską. To, co twórcze, z tym, co analityczne. To, co zagadkowe i dziwne, z tym, co niepodważalne. Uważam, że ta różnorodność jest wyjątkowa i niezbędna, by kształtować rzeczywistość. 

Kolumb i da Vinci nowego pokolenia

To, czego z pewnością nie można odmówić branży IT, to wysoce rozwinięta kreatywność. Świat nowych technologii przyciąga ludzi odważnych, myślących innowacyjnie, chętnych do ciągłej nauki. To współcześni odkrywcy, którzy już nie muszą opływać świata dookoła. Dziś podbijają technologiczny kosmos, wymyślając rzeczy, o których nam się nie śniło. Już sam Internet jest niebywałym wynalazkiem ludzkości, który zniósł bariery i istotnie wpłynął na rozmaite aspekty naszego życia – nie tylko na pracę, ale też na nasze zachowania konsumenckie, czy towarzyskie. Myślę, że wszelkie innowacje mają swoje źródło w chęci uproszczenia codziennego życia. W tym miejscu nie mogę odmówić sobie przywołania świata kryptowalut, w tym FuturoCoina, nad którego rozwojem nieustannie pracujemy. Cel, jaki przyświeca nam od początku istnienia FTO, to jego zaawansowana funkcjonalność. Ma być pieniądzem dla ludzi, którym można płacić w wielu różnych miejscach za najdrobniejsze, codzienne rzeczy. Bez tego jego istnienie nie miałoby sensu. Kryptowaluty i blockchain, który za nimi stoi są fascynujące. Cyfrowe bezpieczeństwo, decentralizacja kryptowalut, natychmiastowe transakcje, rzetelna baza danych – to dzisiejsze skarby, na których straży stoi właśnie branża nowych technologii. Fascynuje mnie jej dynamizm, wręcz nie mogę się doczekać tego wszystkiego, co może przynieść nam w przyszłości, biorąc pod uwagę tak szybki i znaczący rozwój. Drugą stroną medalu jeśli chodzi o rozwój nowych technologii, może być strach ludzi przed nieznanym, dlatego tak ważne jest, by udostępniać i przekazywać zdobytą wiedzę w przystępny sposób. To kolejna część pracy, jaka nas czeka przy dokonywaniu nowych, cyfrowych wynalazków.        

Konkrety 

Kolejną rzeczą, która mnie absolutnie pociąga w branży IT jest prostota działania. Wszystko musi być tak proste, jak tylko się da. Rzeczy powinny działać szybko, minimum treści powinno dać maksimum zrozumienia. Dobrze, jeśli praca również przebiega w sposób przejrzysty i nieskomplikowany. Często to właśnie zastosowanie prostych rozwiązań i kroków decyduje o tym, czy produkt zyska uznanie użytkowników końcowych. Co za tym idzie, czy nasz pomysł na biznes odniesie sukces. To, co jest proste, jest również uniwersalne, elastyczne, znajduje zastosowanie w wielu miejscach. Mobilność i wcześniej wspomniana funkcjonalność są dla mnie synonimami prostoty. Produkty, które spełniają te warunki, a do tego działają intuicyjnie, mają szansę zaistnieć i podbić rynek. Dziś wystarczy nam jedno urządzenie, by dowodzić swoim światem: skorzystać z banku, zapłacić za usługę, zrobić zakupy, zamówić taksówkę, czy porozmawiać. Smart, Blik, chat. Te pojęcia mówią same za siebie i choć bywa, że budzą niepewność, zdecydowanie ułatwiają nam życie.       

Love IT

Uważam, że środowisko IT stanowi świetne źródło inspiracji nie tylko w pracy, ale i poza nią. Zdolności analityczne, myślenie abstrakcyjne, szukanie rozwiązań, precyzja i prostota działania. Mając w głowie takie pojęcia można świetnie prowadzić dom, czy odbywać dalekie podróże. Branża IT bez wątpienia jest naszą przyszłością. Jeśli się dobrze postaramy, możemy tę przyszłość nieźle dla siebie zaprogramować.