Niezależnie od tego, czy chodzi o założenie firmy, prowadzenie domu, rozpoczęcie treningu, czy inne zmiany, istnieją zdania, które z całą pewnością powtarzamy sobie i wszystkim dookoła zbyt często. Wierzysz w to, czy nie, słowa mają moc, są niczym zaklęcia. Spraw, by w końcu zaczęły działać na Twoją korzyść.

Zdania często powtarzane stają się naszymi przekonaniami. Czas zwrócić na nie uwagę. 

“Nie dam rady.”

Na pewno nikt tak o Tobie nie myśli poza… Tobą. Nie przewiduj, że nie dasz rady, najpierw spróbuj. Może poradzisz sobie świetnie z czymś, o co sam byś siebie nie podejrzewał? Na co dzień nieczęsto mamy szansę sprawdzić siebie w bardziej wymagających okolicznościach. Wyzwaniom sprzyjają nowa praca czy nowa życiowa rola, na przykład, rodzica czy szefa. Zanim znów powiesz “nie dam sobie z tym rady”, daj sobie szansę.

“Boję się.”

Jeśli naprawdę się boisz zaczynasz odczuwać strach lub lęk fizycznie. Ciało reaguje, wydzielając adrenalinę, czyli “hormonu strachu” i kortyzol – “hormon stresu”. To powoduje niepotrzebne napięcie. Co ciekawe, nasz umysł nie odróżnia zagrożenia realnego, od tego, które wykreowała nasza wyobraźnia – działa dokładnie w ten sam sposób. Dlatego ważne jest, by nie skupiać się na tym, czego się boimy, nie przywoływać strachu i nie przyciągać do siebie samospełniających się przepowiedni.

“Nie znam się na tym.”

Nie znasz się i już? Jeśli dany temat Cię interesuje zrób wszystko, żeby dowiedzieć się jak najwięcej. Kluczową kwestią jest pytanie, na czym chciałbyś się znać? Nie będziesz specjalistą w każdej dziedzinie. Powiedzmy sobie wprost, w dobie nowych technologii i szerokiego dostępu do wiedzy, nieznajomość branży, na której nam zależy jest oznaką braku woli do działania. 

“Zrobię to, jak tylko…”

  • lepiej nauczę się języka,
  • odchowam dziecko, 
  • wyremontuję mieszkanie,
  • będzie cieplej, 
  • będzie chłodniej, 
  • schudnę, 
  • wymienię garderobę, 
  • znajdę wspólnika,
  • dostanę kolejną wypłatę,
  • zmienię pracę. 

Wybierz właściwie zdanie lub dopowiedz własne. Albo mamy efekty, albo wymówki. 

“Przepraszam.”

Umiejętność przepraszania to wspaniała rzecz. Chyba, że robisz to zbyt często i przepraszasz za nieodpowiednie rzeczy. Stałe przepraszanie za najdrobniejsze sprawy  powoduje życie w nieustannym poczuciu winy, a to skutecznie pozbawia nas odwagi, by działać. Nie pozwól, by przepraszanie stało się nawykiem, który krzywdząco wpłynie na Twoje myślenie o sobie. Masz prawo pytać, jeśli czegoś nie wiesz, nie odebrać telefonu, czy nie odpowiadać na maile podczas urlopu.  

“Nie mam czasu.” 

Czy aby na pewno? Próbowałeś kiedyś policzyć czas poświęcony w ciągu dnia na przeglądanie Internetu, na wymianę mało znaczących wiadomości? Na oglądanie telewizji, która zamiast bycia krótkotrwałą rozrywką staje się uzależnieniem? Nie dość, że pozbawia nas to cennych godzin, to jeszcze kradnie naszą energię. Wierzę, że zawsze mamy czas na to, na co chcemy go mieć.

“Nie mam pieniędzy.”

Kwestia pieniędzy jest newralgiczna. Warto zainteresować się sprawą finansów osobistych, niezależnie od wysokości dochodów. Nie ma takich pieniędzy, których nie można wydać, a zatem warto zaobserwować, jak to się dzieje, że wydajemy za dużo. W mojej opinii naszego budżetu nie rujnują przemyślane, droższe inwestycje, tylko zbyt częste zakupy niepotrzebnych rzeczy lub towarów wątpliwej jakości, które wciąż wymieniamy na nowe. Pieniądze porównałabym do czasu – jedno i drugie jest swego rodzaju energią. Warto gospodarować nią z rozmysłem.

To, co i jak o sobie mówimy wpływa na to, jak działamy. Choć często chcemy jej uniknąć, prawda jest uderzająco prosta:  


Jeśli nic nie zmienisz, nic się nie zmieni. Courtney C. Stevens