Cierpliwość, działanie krok po kroku, długofalowa strategia. Tyle wystarczy, by krótko opisać główne założenia japońskiej filozofii kaizen – tak bardzo potrzebnej zarówno w prowadzeniu biznesu, ale też w prowadzeniu własnego życia. Jako businesswoman i jako kobieta wciąż uczę się tej metody i wierzę w nią, by na końcu móc jeszcze bardziej uwierzyć w samą siebie. Czym charakteryzuje się kaizen i jakie są główne założenia tej filozofii?

Kaizen (nie tylko) w biznesie

Kaizen to japońskie słowo, oznaczające poprawę na lepsze. Jeśli zaś mowa o nim w kontekście biznesowym, jest to nieustanne usprawnianie rozmaitych procesów i aspektów działalności (zarządzania, produkcji, etc.). Ma to na celu m.in. skrócenie czasu realizacji projektów, poprawę jakości, czy redukcję kosztów. Mówiąc najprościej, kaizen oznacza powolną, jednak konsekwentną i trwałą zmianę stylu funkcjonowania. Zakładając, że filozofia ta może odnieść sukces w biznesie, możemy śmiało przypuszczać, że równie dobrze sprawdzi się w naszym codziennym życiu. Kaizen to metoda – bardzo – małych kroków. Jak się okazuje, trwałych zmian nie przynoszą rewolucyjne działania, tylko konsekwentne zmiany, które przychodzą naturalnie – tak byśmy właściwie w ogóle ich nie poczuli. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że zmiany nie są małe, a wręcz mikroskopijne.

Moje ulubione zasady kaizen

Z założenia zasad kaizen jest aż dziesięć. Można stosować je wszystkie, można również ograniczyć się do kilku, które przynoszą najwięcej pożytku i sprawdzają się dla nas najlepiej. Ja mam swoje ulubione, które od dawna mnie inspirują i do których chętnie wracam pamięcią, kiedy tylko sprawy zaczynają się nadmiernie komplikować.

Problemy stwarzają możliwości

Być może trudno w to uwierzyć, ale dyskomfort może stać się naszym prawdziwym kompasem i wskazać nam odpowiednią drogę. Warto przyjrzeć się temu, co nam nie pasuje, co nas drażni i zmienić to. Na początek łagodnie, bez presji i pośpiechu. Po jakimś czasie zorientujemy się, że tam gdzie dopatrywaliśmy się problemu, znajdujemy potencjał i motywację do działania. 

Pytaj 5 razy “Dlaczego?”.

Ta metoda choć może wydawać się dziwna, przynosi niezwykłe rezultaty. Rzadko stawiamy sobie właściwe pytania, a to właśnie one mogą nas uratować i pomóc nam uspokoić nasze myśli w obliczu wszechogarniającego chaosu. Często nie wiemy, jakie podświadome czynniki stoją za naszymi wyborami i decyzjami. Jeśli przynoszą niekorzystne efekty, warto zastanowić się, co nas ku temu kieruje. Kilka celnych pytań może nam pomóc znaleźć odpowiedź.

Bierz pomysły od wszystkich.

Ta zasada dotyczy głównie zastosowania kaizen w biznesie. Chodzi o to, by w ulepszaniu funkcjonowania organizacji brać pod uwagę opinię każdego, kto uczestniczy w życiu firmy. Każdy z pracowników może bowiem wpaść na dobry pomysł, który w rezultacie pozwoli usprawnić pożądane procesy. Jeśli zaś mowa o codziennym życiu, kierując się tą zasadą warto o zdanie zapytać bliskie osoby. Zdziwisz się, jak często poszukując rozwiązania, możesz je znaleźć w podpowiedziach męża, przyjaciółki, rodziców, a nawet osób spotkanych przypadkowo. Tę zasadę rozumiem w jeszcze jeden sposób: znajduj tych, którzy Cię inspirują i czerp garściami właśnie z tych inspiracji.

Wymówki, że czegoś nie da się zrobić są zbędne.

Istnieje pewna teoria, że albo mamy wymówki, albo efekty. Sądzę, że dłuższy komentarz w tym miejscu jest zupełnie niepotrzebny. 

Odrzucaj ustalony stan rzeczy.

Zacznij od przyjrzenia się swoim przekonaniom – szczególnie tym na swój temat. Następnie zastanów się, czy to przypadkiem nie one kierują Twoim życiem. Być może ktoś kiedyś uznał, że jesteś gorszy, biedniejszy, słabszy. Jesteś pewien, że już w to nie wierzysz i że te słowa straciły swą moc? Kierując się powyższą zasadą, zrzuć z siebie ciężar tych myśli. Nawet jeśli podobne twierdzenia były prawdą, jesteś już na tyle świadom siebie i swej sprawczości, że zmiana statusu quo nie będzie problemem, a co najwyżej wyzwaniem.

Wybieraj proste rozwiązania, nie czekając na te idealne. 

Często nie podejmujemy działań, ponieważ uważamy, że to nie jest dobry czas, nie jesteśmy w najlepszej formie, nie dysponujemy idealnym sprzętem, etc. Przykłady można mnożyć niemal w nieskończoność. Kaizen proponuje, by zamiast na doskonałości, skupić się na rzeczywistym działaniu. Tę ideę znakomicie obrazują poniższe słowa Theodore’a Roosevelta:

Rób, co możesz, w miejscu, w jakim jesteś i z tym, co masz.

Ulepszanie nie ma końca.

To ostatnia z zasad kaizen, będąca zarazem kwintesencją całej filozofii. Doskonalenie może i powinno trwać. Nie jest to coś, co ma swój definitywny koniec, nie jest to również coś, co dotyczy wyłącznie jednego aspektu naszej codzienności. Ulepszanie życia w rozumieniu kaizen oznacza ćwiczenie się w cierpliwości i wytrwałości, dając po pewnym czasie spektakularne rezultaty. W tym miejscu, na koniec, chciałabym polecić książkę autorstwa Roberta Maurera, która pomoże każdemu w rozpoczęciu przygody z tą wyjątkową filozofią: Filozofia Kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie.” Jest to zdecydowanie taki pogląd na świat, który raz poznany, zostaje z nami na zawsze.