Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, ponieważ wszelkie dobro, które dajemy, zatacza koło i wraca do nas.

Flora Edwards

Dziś rzecz o pomaganiu. O tym, jak daleko sięga jego moc i jak ważne jest ono dla nas wszystkich. Często poruszam tematy związane z dbaniem o siebie, pielęgnowaniem miłości własnej, realizowaniem siebie w życiu zawodowym i prywatnym. Jest jednak jeszcze jeden, niezwykle istotny, element spełnionego życia, który nam samym pozwala rozkwitać i o który powinniśmy szczególnie dbać. Co to takiego? To pomaganie innym. Sposobów, by to robić jest całe mnóstwo. Kosztują niewiele – odrobinę czasu i nieco dobrych chęci. Warto spróbować.

Podziel się…

…posiłkiem, ubraniem, umiejętnościami, pieniędzmi. Podziel się czymkolwiek, co masz. Otaczamy się na co dzień tak wieloma rzeczami. Często tracimy rachubę, chcemy coraz więcej, rzadko potrafimy się zatrzymać i zastanowić, czego nam naprawdę potrzeba, a czego mamy w nadmiarze. Stajemy się przytłoczeni i zmęczeni chęcią posiadania. Co wówczas może nam przyjść z pomocą? Dzielenie się. Wokół nas jest wielu potrzebujących i coraz więcej miejsc i instytucji, które umożliwiają nam pomoc tego rodzaju (domy dziecka, schroniska dla samotnych matek, schroniska dla bezdomnych). Możemy oddać rzeczy materialne, zaoferować swój czas, temat, na którym się znamy (lekcję języka, poradę prawną, etc.), możemy zaoferować pomoc finansową. Wystarczy rozejrzeć się dookoła i znaleźć sposób, jaki najbardziej nam odpowiada i dzięki któremu nasza pomoc najszybciej trafi do będących w potrzebie. 

Weź pod swoje skrzydła.

Kolejną z możliwości na to, by pomagać jest bezinteresowne zaoferowanie samego siebie. Jedną z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających inicjatyw, z jaką dotąd się spotkałam jest możliwość (i wielka potrzeba) przytulania niemowląt w ośrodkach preadopcyjnych. Do miejsc tego typu trafiają maluszki w wieku od urodzenia do pierwszego roku życia. W większości przypadków są to dzieci niechciane – pozostawione w oknie życia lub w szpitalu. Tego rodzaju wolontariat polega na towarzyszeniu dzieciom na co dzień. Poza przytulaniem jest to również karmienie, przewijanie i zabawa. Prawdą jest, że naszą obecność podarować możemy każdemu, nie tylko dzieciom. Czekają na to osoby starsze, czekają również bezdomne zwierzaki. Taka pomoc jest magiczna – nic nas nie kosztuje, a potrafi zwrócić się po stokroć.

Znajdź fundację.

Jeśli chcemy pomagać regularnie, jedną z możliwości jest pomoc wybranej przez nas fundacji, a tych powstaje coraz więcej. Każda z takich organizacji często bardzo konkretnie określa zakres potrzebnej pomocy, a zatem każda inicjatywa ma szansę zostać doskonale wykorzystana. Na pomoc czekają hospicja – dla dorosłych i dla dzieci, fundacje onkologiczne, czy te, które pomagają pacjentom przebywającym w stanie śpiączki. Ja podjęłam się współpracy właśnie z jedną z takich organizacji. Jest to Fundacja Ewy Błaszczyk “Akogo?”, która powołała do życia Klinikę “Budzik”. Jeszcze nie zdradzę szczegółów dotyczących projektu, ale możecie być pewni, że to coś wyjątkowego. Więcej już niebawem (właśnie tu, na moim blogu).

To jeszcze nie koniec… 

W idei pomagania ważne jest nie tylko to, by czynić dobro, ale także by… pozwolić sobie pomóc w określonych sytuacjach. Każdy z nas może pomagać i to jest piękne. Istnieje jednak druga strona medalu – każdy z nas pewnego dnia sam może znaleźć się w potrzebie. Umiejętność przyjmowania pomocnej dłoni jest nie lada sztuką. Jeśli będziemy uważni i gotowi do pomocy, a także otworzymy się na pomoc innych, przekonamy się, że dobro zawsze wraca. Bądźmy zatem dobrzy – dla siebie i dla innych.