Są miłe, potrzebne, z reguły nie pojawiają się bezpodstawnie. Mimo tak wielu zalet budzą w nas ambiwalentne odczucia – dzięki nim czujemy się lepiej, ale zarazem jesteśmy zawstydzeni i mamy poczucie, że nie zasłużyliśmy na to, by być docenionym. Mowa o komplementach. Niby tak prosta i błaha sprawa, ale czy na pewno? Czy kiedy otrzymujemy komplementy potrafimy je w sobie uznać, przyjąć i prawdziwie się nimi cieszyć?

Po pierwsze: negacja

Negacja jest najczęściej pierwszą reakcją na usłyszany komplement. Mówimy: “To nic takiego.”; “Ach, to przez przypadek…”; “Tak jakoś wyszło…” Negujemy usłyszane komplementy z wielu powodów. Bywa, że często uważamy je za nieszczere i nieprawdziwe, a samych siebie za niegodnych wypowiedzianych słów. To wynika najczęściej z braku akceptacji i poczucia własnej wartości. Skoro nie wierzymy w samych siebie, jak mielibyśmy uwierzyć w dobre intencje komplementujących nas osób?  

Po drugie: skromność

Jesteśmy wychowywani w kulturze, w której docenianie siebie uchodzi za nieskromne, a tym samym niewłaściwe. Odbiera się nam prawo do zadowolenia z siebie i swoich dokonań. To przykre, ale niestety ta kwestia w większości nadal dotyczy dorastających dziewczynek a później kobiet. Przyjmowanie komplementów nie ma nic wspólnego z brakiem skromności. Jest to wyraz uznania względem siebie i okazanie sobie szacunku. Najwyższy czas przyznać samemu sobie: “Jeśli ktoś powiedział mi coś miłego, może naprawdę tak właśnie jest? Zasługuję na to. Jestem super.”

Po trzecie: wewnętrzny krytyk

Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważna w przyjmowaniu komplementów jest nasza relacja z samym sobą. Jeśli nasz wewnętrzny krytyk stale jest aktywny, podpowiadając nam najgorsze rzeczy, trudno nam usłyszeć dobre słowa i uwierzyć w nie. Zastanów się, jak wygląda Twój wewnętrzny dialog. Wspiera Cię czy nieustannie blokuje? Akceptacja siebie otwiera wszystkie drzwi, także te, które pozwalają nam wchodzić w relacje z innymi. A to przecież właśnie dzięki nim wzrastamy jako ludzie. 

Jak przyjmować komplementy  

Kiedy już doświadczysz negatywnych emocji bądź reakcji związanych z przyjmowaniem komplementów, spróbuj to sobie uświadomić a następnie zmienić. Oto kilka małych kroków, które z powodzeniem mogą Ci w tym pomóc.

Krok 1. Podziękuj 

Po pierwsze podziękuj. Bez oceniania, analizowania a przede wszystkim bez negowania usłyszanych słów. Poczuj wdzięczność za to, co usłyszałeś. Pozwól, by dobre słowa, którymi zostałeś obdarowany dodały Ci skrzydeł, a jeśli poczujesz, że ktoś próbuje być z Tobą nieszczery, podziękuj i utnij dyskusję. Wbrew pozorom łatwo odróżnić prawdziwy komplement od fałszywego. Zdaj się na intuicję. 

Krok 2. Nie podważaj 

Okaż szacunek osobie, która jest dla Ciebie życzliwa i kieruje do Ciebie miłe słowa. Nie podważaj jej słów. Robiąc to możesz być pewien, że komplement się nie powtórzy. Nie dlatego, że ta osoba nie pomyśli o Tobie niczego dobrego, ale dlatego, że Twoja postawa nie zachęci jej do otwartości. Nie szukaj podstępu na siłę. Przyjmuj rzeczy takimi, jakie są. 

Krok 3. Uwierz w siebie

Jak wspomniałam wyżej. Kiedy po raz kolejny usłyszysz coś miłego na swój temat, uśmiechnij się, powiedz: “Dziękuję.” i uwierz w dobre intencje osoby, która obdarzyła Cię komplementem. Dopuść do siebie myśl, że jesteś wart tego, by Cię dostrzec i docenić. Uwierz w siebie i swoje możliwości. 

Krok 4. Komplementuj!  

Nie bój się prawić komplementów innym. Jedynym warunkiem jest to, by pojawiały się naturalnie. Nie ma nic gorszego niż wymuszony komplement “w podziękowaniu” za wcześniej otrzymane miłe słowa. Bądź życzliwy względem innych i zawsze pamiętaj, że to, co dajesz od siebie, zawsze wraca.   

Krok 5. Poczuj prawdziwą radość 

Nie da się ukryć, po otrzymaniu komplementu każdy z nas odczuwa radość. Pozwól sobie na to, masz do tego święte prawo. Okaż radość również osobie, która obdarza Cię komplementem. Kiedy zmienisz nastawienie, zmienią się również Twoje słowa. Zamiast myśleć sobie: “Nie zasługuję…”, powiedz na głos: “Dziękuję, cieszę się”. Bądź autentyczny. 

Przyjmowanie komplementów to wielka sztuka. W sposobie, jaki to robimy przejawia się nasz stosunek do siebie i relacja z samym sobą. W ciągłym biegu chcemy osiągać coraz więcej, zapominając, o tym, czego już dokonaliśmy. Komplementy są niejako przypomnieniem o naszych małych sukcesach i umiejętnościach. Zatrzymajmy się na chwilę nie tylko po to, by wysłuchać miłych słów, ale przede wszystkim po to, by je usłyszeć