Nadszedł luty. Do Walentynek jeszcze chwila, ale może warto już teraz pochylić się nad bardzo popularnym w lutym temacie – nad miłością. A konkretnie, miłością do samej siebie. Przykazanie miłości mówi nam: “Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.” Jest jednak pewien problem. Gdybyśmy naprawdę (my, kobiety) miały traktować innych, tak, jak nierzadko traktujemy siebie, byłby to niestety bolesne zachowanie pełne pretensji, żeby nie powiedzieć nienawiści. Jak zatem zrobić krok ku akceptacji siebie i pójść dalej, żeby na końcu tej drogi w pełni siebie pokochać? 

Odbierz moc wewnętrznemu krytykowi 

Jest z Tobą każdego dnia. Budzi się i zasypia wtedy, kiedy Ty. Mieszka w Twojej głowie i ma się świetnie. Dopóki mu na to pozwolisz. Zrób wszystko, by odebrać moc swojemu wewnętrznemu krytykowi. Czym objawia się jego obecność? Przejmuje kontrolę nad Twoimi myślami. Jeśli wciąż wydaje Ci się, że jesteś nie dość dobra, ładna, pracowita, to z pewnością jego robota. Zapanuj nad osądami na swój temat. Możesz być pewna, że nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. Często wydaje nam się, że w oczach innych wypadamy bardzo źle, że jesteśmy krytykowani i że cały świat obrócił się przeciwko nam. Prawda jest jednak taka, że ludzie przez większość czasu myślą… o sobie. Kiedy tylko to do nas dociera, nagle nabieramy do siebie dystansu i rozumiemy, że nie wszystko kręci się wokół nas i że nikt nie zastanawia się od rana nad tym, jak zepsuć nasz dzień. 

Używaj odpowiednich słów 

Słowa mają moc – wiemy to nie od dziś, a jednak wciąż nie przywiązujemy do tego należytej uwagi. Wypowiadane zdania budują naszą rzeczywistość. Henry Ford powiedział: “Jeśli uważasz, że coś potrafisz lub że czegoś nie potrafisz, na pewno masz rację”. To pokazuje nam, jak ważna jest nasza postawa. Jak istotne jest nasze podejście do otaczającej nas rzeczywistości. Kiedy myślimy i mówimy o sobie źle, mimowolnie przyciągamy do siebie to, czego przecież wcale nie chcemy. Negatywne podejście obniża naszą motywację i osłabia poczucie własnej wartości. Mówienie o sobie i do siebie w niewłaściwy sposób wyraża brak miłości własnej. Pierwszym krokiem do zmiany, może być zatem zmiana myślenia i wypowiadania się na własny temat. 

By przekonać się, jak destrukcyjne może być negatywne myślenie o sobie, polecam Wam niezwykle poruszające wystąpienie Meaghan Ramsey: 

Źródło: https://www.ted.com/talks/meaghan_ramsey_why_thinking_you_re_ugly_is_bad_for_you?language=pl#t-75274

Postaw siebie na pierwszym miejscu 

Bez wstydu. Bez żalu. Bez poczucia winy. Po prostu postaw siebie na pierwszym miejscu – niezależnie od okoliczności. Dopuść do siebie swoje emocje i zareaguj na nie. Odważ się powiedzieć, co myślisz. Zadecyduj o sobie – być może po raz pierwszy w życiu. Jeśli Ty sama nie zatroszczysz się o swoje samopoczucie, nikt inny tego nie zrobi. Jeśli w pierwszej kolejności nie pomyślisz o sobie, niewiele będziesz w stanie dać od siebie innym. Twoja relacja ze światem i otoczeniem, zaczyna się od Ciebie. Pamiętaj o tym i daj samej sobie czas oraz odpowiednią ilość uwagi. 

Nie porównuj się z innymi 

Bywa, że nie mamy pomysłu na to, jak zacząć w swoim życiu zmiany na lepsze. Dobrym startem może być postanowienie, że od dziś przestajemy sobie szkodzić. Na własne życzenie trwonimy bezcenną, życiową energię m.in. poprzez nieustanne porównywanie się z innymi. Współczesny świat bardzo nam w tym pomaga. Przekaz, płynący z rozmaitych social mediów umacnia w nas przekonaniu, że jesteśmy gorsi i że do szczęścia tak wiele nam jeszcze brakuje. To nieprawda więc przestań sobie to robić. Prawdziwe życie nie wydarza się na Instagramie i to nigdy się nie zmieni. Zrób sobie przerwę od telefonu i komputera i poświęć czas na myślenie o samej sobie, o tym, czego chcesz od życia i co jest w nim naprawdę najważniejsze. 

Nauka kochania siebie jest nauką na całe życie. Dobra wiadomość jest taka, że nigdy nie jest za późno, by przyswoić pierwszą lekcję: zanim wyznasz miłość swoim bliskim, okaż ją samej sobie.