Umiejętność radzenia sobie ze strachem czy lękiem to nie nowy temat, a jednak w obliczu aktualnej sytuacji, nabiera zupełnie nowego znaczenia. Jak odróżnić jedno od drugiego? Jak sobie poradzić, kiedy nas dopadają? Czy można je oswoić? Jedno jest pewne, zarządzanie trudnymi emocjami może stać się dla nas teraz bardzo cenną lekcją. 

Różnica między strachem a lękiem

To pierwsza rzecz, nad którą warto się zastanowić. Strach jest uczuciem naturalnym, atawistycznym. Towarzyszy ludziom od zawsze i służy naszej ochronie. Pojawia się w roli sygnalizatora w momencie zagrożenia, powodując przy tym rozmaite objawy somatyczne: przyspieszone bicie serca, napięcie mięśni, rozszerzenie oskrzeli i źrenic, wyrzut adrenaliny. Wszystko po to, by móc walczyć lub uciekać. Czym zatem jest lęk? Źródło lęku tkwi w naszej głowie. To uczucie wywołane przez nasze wyobrażenie, dotyczące danej sytuacji. Nie ma związku z realnym zagrożeniem. Niestety, tak, jak strach, może powodować objawy, płynące z ciała, takie jak pocenie się, kołatanie serca, czy problemy żołądkowe. Co gorsza, nie pozostaje obojętny względem naszej psychiki. Pogarsza nasz nastrój i negatywnie wpływa na naszą aktywność. Warto mieć świadomość tych różnic, by móc lepiej poradzić sobie w tej wyjątkowej sytuacji, której wszyscy doświadczamy. 

Lek na lęk

Już wiemy, że w życiu częściej przyjdzie nam się zmierzyć z lękiem niż strachem. Dobra wiadomość jest taka, że możemy nauczyć się go oswajać i sprawić, że nie będzie utrudniał nam codziennego funkcjonowania. Niezmiernie ważne jest to właśnie teraz – w trudnym czasie pandemii, z którą mierzy się cały świat. Co zatem możemy zrobić, by ukoić swoje nerwy?

Uważaj na przesyt informacji

Moim zdaniem to pierwsza i najważniejsza sprawa. Doniesienia na temat koronawirusa atakują nas z każdej strony. W związku z tym, że sytuacja jest bardzo dynamiczna, warto być na bieżąco. Trzeba jednak uważać na źródła, z których korzystamy i szukać rzetelnych informacji, np. ze strony WHO. Nie trudno wpaść w panikę, nieustannie śledząc sensacyjne informacje, które żerują wyłącznie na naszym niepokoju. Pamiętaj, nie wszystko, co czytasz jest prawdą. Zdystansuj się do komentarzy innych ludzi czy zasłyszanych opinii (często opartych o fake newsy).

Oddaj kontrolę 

W życiu pragniemy mieć kontrolę nad wszystkim. Kiedy ją tracimy, czujemy się niepewnie i niestabilnie. Prawda jest jednak taka, że w obliczu żywiołów czy chorób, jesteśmy całkowicie bezbronni. A zatem to, co warto dla siebie zrobić, to oddać kontrolę. Czas, by uświadomić sobie, że niewiele jest rzeczy, na które mamy rzeczywisty wpływ. Obecnie znaleźliśmy się właśnie w takiej sytuacji. Bardziej niż kontroli potrzebujemy teraz zaufania i wiary w to, że wszystko dobrze się skończy. 

Skieruj uwagę do wewnątrz 

To, czego w tej chwili potrzeba nam najbardziej to równowaga i spokój. W tych trudnych chwilach szczególnie musimy zadbać o swój świat wewnętrzny. Możemy to zrobić za pomocą medytacji czy choćby odłączając się od mediów społecznościowych i serwisów informacyjnych. Świat się zatrzymał i w pewnym sensie dostaliśmy więcej czasu dla siebie – warto to wykorzystać. Postarajmy się opanować trudne emocje poprzez wyciszenie. Momenty kryzysowe służą naszemu rozwojowi, a higiena umysłu jest obecnie na wagę złota. 

Nie martw się sprawami, na które nie masz wpływu i zajmij się tym, co zależy od Ciebie

To, czego wszyscy szybko musimy się nauczyć to oddzielanie spraw zależnych od nas od tych, na które nie mamy żadnego wpływu. Nieustanne zamartwianie się prowadzi do chronicznego stresu, a ten nie służy naszemu zdrowiu. Niełatwo uwolnić się od uczucia niepokoju, jednak warto się do niego zdystansować. Mogą nam pomóc rozmaite aktywności: czytanie, oglądanie ulubionych programów, ćwiczenia fizyczne, gotowanie. Z pewnością jest wiele spraw, które można zrobić w domowym zaciszu, a które odkładaliśmy na magiczne “kiedyś”. Uporządkowanie ich właśnie teraz może pomóc nam w oswajaniu lęku i odzyskaniu poczucia sprawczości. 

Nie kryj się z emocjami

Znaleźliśmy się w sytuacji zupełnie nietypowej, nieznanej dla większości z nas. Każdy z nas przeżywa ją na swój sposób i w pewnym sensie mierzy się z nią w samotności. Mamy prawo odczuwać różne emocje i nie należy ukrywać ich przed światem. Boimy się, złościmy, czujemy się bezradni, znudzeni, niepewni. To dość spory ładunek emocjonalny. Nie jesteśmy w stanie zdać się wyłącznie na zdrowy rozsądek. Świadomość tego, że przykre emocje istnieją i będą się pojawiać może nam pomóc. Emocjami warto się podzielić, wówczas dostrzeżemy, że nie jesteśmy w tym sami. Nic nie daje takiego wsparcia, jak poczucie wspólnoty i współodczuwanie. Porozmawiaj ze swoimi bliskimi na temat obecnej sytuacji. Przyznaj, jak się czujesz, powiedz im, czego najbardziej Ci potrzeba. Z drugiej strony, bądź otwarty na to, by z uwagą słuchać innych i być naprawdę blisko. Niewątpliwie jesteśmy w tym wszyscy razem i od wielu czynników zależy, jak poradzimy sobie z obecnym wyzwaniem. Ja wierzę, że kryzys minie i że damy sobie z tym radę.