Wydarzenia związane z obecną epidemią dotykają każdego z nas. Uderzają w nasze zdrowie, gospodarkę, wpływają na to, jak czujemy się psychicznie. I choć to niezwykle trudny czas, paradoksalnie, może służyć naszemu rozwojowi. Istnieją bowiem cechy charakteru i umiejętności, które – czasem nawet nieświadomie – wzmacniamy w sobie, pozostając w domowej kwarantannie.

Cierpliwość

To pierwsza i jedna z ważniejszych cech, nad jakimi mamy szansę pracować w tym specyficznym czasie. Po raz pierwszy od dawna nie możemy mieć natychmiast tego, czego chcemy. W dobie dobrostanu (a właściwie przesytu), w jakim przyszło nam żyć, jest to nie lada wyzwanie. W codziennym pośpiechu nie przywykliśmy do tego, by zbyt długo czekać. Teraz nie mamy innego wyjścia. Odkładamy na później ważne plany i czekamy na zmianę sytuacji. Nie da się ukryć, że niektórych z nas prędzej czy później dopadnie frustracja z tego powodu. Prawda jest jednak taka, że im lepiej wytrenujemy swoją cierpliwość, tym więcej przyniesie nam spokoju. Także w przyszłości.

Pokora

Musimy zgodnie przyznać, że w ostatnich tygodniach otrzymujemy trudną i cenną lekcję pokory. Miejmy nadzieję, że zostanie z nami na dłużej. Bywa, że trudno nam to dostrzec lub przyznać, ale wszystko chcemy mieć pod kontrolą. Jesteśmy przekonani o swojej ważności, przeświadczeni o swojej niezawodności. Tymczasem życie boleśnie weryfikuje przekonania naszego ego. Mamy plany i kiedy coś nie idzie po naszej myśli, wydaje się, że to koniec. Czyżby? Właśnie teraz jesteśmy świadkami tego, że to nieprawda. Z mniejszym i większym powodzeniem adaptujemy się do nowych okoliczności. Uczymy się, że świat nie kręci się wokół nas, naszych nieskończonych potrzeb i planów. Jesteśmy częścią świata i otaczającej nas natury a to oznacza, że nie możemy wszystkiego w całości podporządkować tylko sobie. Jeśli obecna sytuacja miałaby nas czegoś nauczyć, niech będzie to większy szacunek do miejsca, w jakim żyjemy i siebie nawzajem.

Samodyscyplina

Nieograniczony czas spędzony w domowych pieleszach brzmi kusząco, należy jednak na tę pokusę uważać. Konieczność długiego pozostawania w domu i rutyna, która temu towarzyszy mogą prowadzić do chronicznego zmęczenia i apatii. Dlatego tak ważna jest samodyscyplina i organizacja czasu. Może zabrzmi to banalnie, jednak by móc robić rzeczy wielkie, trzeba zająć się tymi najmniejszymi. Warto zatem zacząć od tak prozaicznych czynności, jak pościelenie łóżka, umycie zębów, czy ubranie się. Jak w przeciwnym razie być wzorem dla dzieci, partnera, współpracowników? Mimo obecnego chaosu, życie – choć jedynie w naszych małych światach – toczy się nadal. Warto dbać o siebie i swoje otoczenie nawet kiedy nikt nie patrzy. 

Kreatywność 

Otrzymaliśmy od losu coś, czego wciąż nam brakuje. Czas. Warto dobrze go wykorzystać. Jeśli, tak, jak w moim przypadku, zostajemy w domu z dziećmi, poziom kreatywności zdecydowanie wzrasta. Nie tylko zabawy wymagają pomysłowości. Ta cecha pomaga również w planowaniu dnia i organizowaniu pracy oraz lekcji. Z każdym upływającym dniem korzystamy z wielkiego potencjału, który umyka nam na co dzień przez pracę czy “zasiedzenie się” w telefonach czy komputerach. Teraz, kiedy nie mamy dostępu do rozmaitych rozrywek i chcemy odpocząć od mediów, musimy się zainspirować i poszukać nowych, interesujących zajęć. I często okazuje się, że zaskakujemy samych siebie.

Zarządzanie trudnymi emocjami  

Kryzys, którego doświadczamy bez wątpienia wpływa na naszą kondycję psychiczną. Pojawiają się trudne stany emocjonalne i towarzyszą nam na co dzień. Są nimi lęk, niepokój, strach czy niepewność. Choć są naturalne a ich pojawienie się to zdrowy objaw, musimy nauczyć się nimi zarządzać. Czas kwarantanny z pewnością się temu przysłuży. Nie mogąc wyjść z domu, szybko zauważymy, że nasze samopoczucie zależy od tego, jak dbamy o siebie, w tym również, jak dbamy o higienę naszego umysłu. W obliczu zalewających nas informacji, musimy umieć wyłączać się, wyciszać i wracać do równowagi. Prędzej czy później każdy z nas zrozumie, że nie sposób bez przerwy stresować się i panikować. W tym wyjątkowym czasie straciliśmy grunt pod nogami, ale wciąż mamy siebie i to o siebie powinniśmy zadbać na tyle, na ile to możliwe.