W firmach, w których jest to możliwe, pracownicy przeszli na tryb home office. Praca przeniosła się zatem do domów. Ma to swoje plusy, ma też jednak wiele minusów. Może pojawić się spadek motywacji i efektywności. Kto pełni funkcję szefa, ten wie, że umiejętność zarządzania zespołem w tak trudnym czasie to nie lada wyzwanie. Jak zatem zadbać o kondycję psychiczną pracowników i mimo przeciwności nadal tworzyć dream team?

Poświęć uwagę swojemu zespołowi

Zainteresowanie. To zdecydowanie pierwsza rzecz, jaką należy zrobić, organizując pracę zespołu w tak trudnych okolicznościach. Troska o zdrowie i samopoczucie pracowników pozwoli im czuć się potrzebnymi. Zainteresowanie ze strony przełożonego, które wynika z prawdziwego zaangażowania, mobilizuje i dodaje pracownikom skrzydeł. Pozwala na utożsamienie się z firmą nawet (a może zwłaszcza) w kryzysie. Sukces firmy zależy od ludzi a zatem zdecydowanie warto się o nich zatroszczyć i dać im do zrozumienia, że są ważni i potrzebni. Dbaj o relacje i tego samego naucz swoich pracowników. 

Komunikuj zmiany

To, z czym aktualnie się mierzymy jest dla wielu z nas bezprecedensowe. Młodsze pokolenie nie pamięta równie kryzysowej sytuacji. Zewsząd docierają do nas informacje o zwolnieniach, problemach przedsiębiorców z utrzymaniem firm. W tej sytuacji niezwykle ważne jest bycie z zespołem w stałym kontakcie i informowanie pracowników o ważnych zmianach – szczególnie tych dotyczących redukcji etatów. Warto pamiętać, że takie decyzje wpływają na motywację i nie pozostają bez znaczenia dla jakości i efektywności wykonywanych obowiązków. Pracownicy mają prawo wiedzieć, co dzieje się w firmie. Ludzie nawiązują między sobą relacje, tworząc w ten sposób zgrany zespół. Mając to na uwadze warto rzeczowo wyjaśniać decyzje dotyczące istotnych zmian w działach firmy. 

Zaadaptuj swoje wymagania do zaistniałych okoliczności 

Każdy z nas ma prawo do tego, by mieć gorszy dzień. Nasze nastroje bywają różne bez szczególnego powodu. A już w zderzeniu z pandemią, społecznymi obostrzeniami, długotrwałym pozostawaniem w domu, obawą o zdrowie, rutyną, domowymi i zawodowymi obowiązkami, doświadczamy emocjonalnego rollercoastera. Mieszają się w nas lęki, napięcia, frustracje, tęsknota i smutek. Praca to praca – musi być zrobiona i tu nie ma dyskusji, ale w obecnej sytuacji warto zrobić miejsce na trudniejsze doświadczenia, z którymi mierzymy się wszyscy, bez względu na stanowisko. Z pomocą przychodzi elastyczny wymiar pracy i idea w myśl, której ważniejsze powinno być to, czy projekty i zadania są wykonywane na bieżąco niż to, czy ktoś spędził przed komputerem dokładnie odliczoną ilość czasu.

Zadbaj o właściwą kontrolę 

Każdy zespół przed przystąpieniem do pracy w trybie home office powinien ustalić jasne zasady gry. W Coders House korzystamy z wewnętrznego komunikatora i dbamy o to, by każdy z pracowników witał się po rozpoczęciu pracy i żegnał po jej zakończeniu. Ustaliliśmy, że w czasie pracy jesteśmy dostępni online i pod telefonem, by być ze wszystkim na bieżąco. W ten sposób możemy komunikować się szybko i sprawnie. Sprawdzanie postępów prac jest bardzo ważne, ale trzeba uważać na pułapkę nadmiernej kontroli. Dla przełożonych obecna sytuacja również jest bardzo trudna. Nie mając zespołu na wyciągnięcie ręki mogą mieć poczucie utraty gruntu pod nogami. Dotyczy to szczególnie tych zarządzających, dla których praca zdalna to rzadki zwyczaj. Na pierwszym miejscu postawić trzeba zatem zaufanie do pracowników, ale o tym w kolejnym punkcie.

Obdarz swój zespół zaufaniem

Zaufanie powinno być podstawą każdej współpracy. Nie nad wszystkim możemy mieć kontrolę powinniśmy więc wierzyć w dobre intencje drugiej strony i wierzyć, że zgodnie z umową, osoba, która z nami współpracuje, będzie działać na naszą korzyść. Zaufanie daje spokój nie tylko naszym pracownikom, ale również nam, szefom. Nie warto tracić energii na ciągłe zastanawianie się, co się dzieje i analizowanie każdego zadania poszczególnej osoby. Efekty prac najlepiej oceniać całościowo, wyciągając wnioski po odpowiednim czasie. 

Nie zapominaj o sobie 

Nie sposób zarządzać działem, będąc w złej formie. Złota zasada brzmi: zanim zechcesz zadbać o kogokolwiek innego, w pierwszej kolejności zadbaj o siebie. Dotyczy to relacji z bliskimi, opieki nad dziećmi i także opieki nad zespołem. Będąc na stanowisku kierowniczym trzeba mierzyć się z wieloma wyzwaniami i ważnymi decyzjami. To praca niezwykle odpowiedzialna i stresująca, która wymaga odpowiedniego podejścia. Warto nauczyć się jak efektywnie odpoczywać i wracać do równowagi. Mnie od zawsze pomagał sport i tego się trzymam. Wiem, że kondycja mojej firmy zależy od mojej kondycji dlatego robię wszystko, by czuć się świetnie i z energią zarządzać biznesem.